Wydawnictwa i teksty

Odkrywanie sztuki. Materiały z sympozjum

Ryszard Płaza

Motto: ” Jeżeli nie możesz pojechać do Nowego Jorku, to zrób coś takiego, aby Nowy Jork przyjechał do ciebie.” Dobrosław Bagiński Zaproszono mnie do napisania artykułu na temat Galerii Białej, sztuki w niej prezentowanej. Nie potrafię napisać tego artykułu jeszcze teraz. Mój stosunek do tej tematyki jest zbyt osobisty i bezpośredni abym mógł się wypowiedzieć w sposób formalny. Dlatego też poprzestanę na luźnych uwagach; to co jest poniżej nawet kiedy pozornie nie ma związku ze sztuką Białej, ma taki, że powstało przy okazji myślenia o Białej.

Dziura w ścianie

Z Anną Nawrot i Janem Gryką rozmawia Magdalena Ujma

Magdalena Ujma: Pierwsze pytanie dotyczy początku Galerii Białej. Czy już wtedy wiedzieliście, co chcecie robić, jaka ma być galeria? Anna Nawrot: Na samym początku wydawało nam się, że skupimy uwagę na debiutach artystycznych naszego pokolenia, a jednocześnie zajmiemy się wystawami problemowymi, zbiorowymi. Jakie były te wystawy zbiorowe? Wieża Bab - kobieca, ale była też wystawa Obiekt.

Biała mitologia

Grzegorz Dziamski

Galeria to miejsce, ludzie, atmosfera i czyjaś determinacja, czyjś upór. W przypadku Białej, upór Anny, Anny Nawrot, która od ponad dziesięciu lat prowadzi lubelską galerię. Pomaga jej Janek Gryka, pomagają zaprzyjaźnieni artyści, pomaga liczne grono przyjaciół galerii przekonanych, że Lublin potrzebuje takiego miejsca jak Biała.

Biała nie do wysłowienia

Magdalena Ujma

Miejsce Centrum Kultury jawi się z oddali jako szara i bezstylowa budowla. O jej wieku mówią skąpo zdobiące ją arkadki. O czasach dzisiejszych informują z kolei krzykliwe napisy. Nad wejściem powiewają transparenty zapowiadające koncerty bądź występy teatrów, tuż obok zieleni się witryna kiosku "Ruchu". Nad całością dominuje wściekle żółty, podświetlany szyld kawiarni "Hades". W tym bałaganie łatwo przeoczyć informację o Galerii Białej.